Hejka!
Chciałabym Wam dzisiaj pokazać moje prezenty urodzinowe.
Dostałam 2 pomadki Baby Lips. Pierwsza z nich (zielona) jest bezbarwna i ma miętowy zapach, a druga (fioletowa) pachnie owocowo i ma lekki, brązowy kolor ze świecącymi drobinkami.
Kolejnym prezentem jest balsam do ust nivea lip butter o zapachu wanilii i orzecha macadamia. To masełko chciałam już od dłuższego czasu i w końcu je mam! Bardzo dobrze nawilża i naprawdę bardzo ładnie pachnie.
Następnie dostałam słodycze. Były to kinderki, duża czekolada oreo i bukiet żelek.
Kolejnym prezentem jest świeczka o zapachu waniliowym. Paliłam ją już wielokrotnie, spala się równomiernie i bardzo wolno, co znaczy, że jest wydajna. Po zapaleniu czuć ją w całym pokoju i zapach ten utrzymuje się długo.
Kolejnym prezentem jest Tangle Teezer, o którym też już marzyłam od jakiegoś czasu. Bardzo dobrze rozczesuje włosy, nie ciągnie i nie wyrywa ich oraz dobrze radzi sobie z kołtunami.
Ostatnimi dwoma prezentami są perfumy Closer by Halle Berry i perumy Adidas Pure Lightness.
Iwona
:*











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz